Jak się zachowywać, gdy jesteśmy w grupie zakładników?

Jak się zachowywać, gdy jesteśmy w grupie zakładników?

Ataki terrorystyczne zdarzają się na całym świecie niemal każdego dnia. Polska na szczęście nie jest tutaj szczególnie zagrożona, ale warto wiedzieć, jak zachować się w przypadku tego typu zagrożenia. Co wówczas robić, a czego bezwzględnie unikać? Przeczytaj poniższy poradnik.

Najważniejsze to wykonywać polecenia. Wszystkie i zawsze. To bezwzględny warunek, jeśli z sytuacji chcemy ujść z życiem. Zgrywanie bowiem bohatera, stawianie oporu, wchodzenie z napastnikami w dyskusję czy zagrzewanie pozostałych zakładników do buntu mogą okazać się dla nas katastrofalne w skutkach. W przypadku podobnego zamachu naszym podstawowym celem powinno być przetrwanie do momentu, aż na miejscu zdarzenia pojawi się wyspecjalizowana jednostka ratownicza.

Warto starać się także zachować zimną krew. Bądźmy naturalni i opanowani, nie sprzeciwiajmy się i nie ignorujmy poleceń. Jeżeli chcemy nawiązać z napastnikami dialog, róbmy to w sposób spokojny i przemyślany. Zwracajmy ich uwagę na to, że mają do czynienia z ludźmi – niewinnymi i przerażonymi, których śmierć w niczym im nie pomoże. Nie wywołujmy w nich jednak silnych reakcji emocjonalnych – nie denerwujmy ich, nie drażnijmy i nie prowokujmy. Sytuacja może potrwać długo, toteż pogorszenie relacji nie jest tu mile widziane.

Nie wykonujmy także gestów, jakie mogą zwrócić uwagę porywaczy i wydać im się podejrzane. Nie zadawajmy zbędnych pytań, pozostańmy posłuszni i siedźmy w miejscu, jakie nam do tego wyznaczyli. Nie patrzmy im bezpośrednio w oczy, bo może wydać im się to agresywne. Jeśli chcemy wstać, otworzyć torbę, napić się wody – każdorazowo pytajmy o pozwolenie. Jeśli napastnicy tego zażądają, oddajmy im wszystko, co przy sobie mamy.

Jeśli nerwy nam na to pozwalają, starajmy się także zapamiętać jak najwięcej szczegółów, dotyczących tak samych napastników, jak i sytuacji i otoczenia. Dzięki temu po szczęśliwym zakończeniu zdarzenia możemy pomóc policji w identyfikacji porywaczy przy aresztowaniu czy też ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzenia.